Wesołych :)
Daaawno zarosło kurzem nie mam czasu ( i szczerze mowiac chęci tez) na porządną reaktywacje... Ale teraz mamy Święta, mamy motywacje w postaci Szpahli, mamy rozne dziwne inne czynniki np. nude;p ogolnie rzecz ujmujac gadajac na gg z Jankiem w miedzy czasie szukam sobie czegos w necie to czytam plotki z pudelka to nawiedzam grono czy forum... czas i na bloga:) troche zmian ostatnio zaszlo... nie mowie juz nawet o wlosach, komorce czy prawku jazdy siostry:) zmienia sie moj stosunek do zycia. zdalam sobie sprawe ze niektorzy ludzie sa glupi... i nie nalezy sie nimi przejmowac! po prostu "olac ich ciepłym moczem" jak to mowi Goska:P mam cicha nadzieje ze kiedys uswiadomia sobie wlasna glupote i ciemnote.. a ja znam swoja wartosc i nie bede sie debilostwem (:P) przejmowac.
Sciagam sobie piosenki Stinga:) (Janek mnie natchnal) i oglaszam wszem i reszcie ze Sting wielkim artystą jest.
Nie mam weny ostatnio... chyba z niej wyroslam. i na pisanie notek i na pisanie opowiadan i na pisanie sonetow na polski...
Włatcy móch są dobrzy ale czasem poczucie humoru krążace nad granicą jakiegoś tam smaku, niestety ją przekracza. i jest kicha. ale zazwyczaj jest banan na twarzy;]
A u mnie z tym usmiechem to roznie bywa raz lepiej raz gorzej... ale staram sie zawsze widziec jakies dobre strony najgorszego... :)
No i... 2007-04-07 21:19:14
skomentuj...co dalej? (1)



Plamy na słońcu...
Nie ma takiego idiotyzmu jak idealne, szczęśliwe życie. Nie ma przepisu na szczęście. Jedni radość widzą w samotnośći, inni w pasji, następni w uczuciach... Każdy na swój sposób szuka szczęścia i każdy kiedyś je osiąga... ale czasem dochodzi do zaćmienia. Szczęście niezauważone przemyka między palcami i ginie... Biedne... Mruga, świeci, wręcz krzyczy... a my widzimy tylko ciemne plamy, które je przysłaniają... Może warto czasem uśmiechnąć się do szczęścia? Ono uśmiechnie się do nas...
Kocham... miłość jest piękna. Jej promyki muskają mnie codziennie...
Dziękuję.
No i... 2006-11-05 14:44:12
skomentuj...co dalej? (3)


Notka z dedykacją!
Tak wlasnie! nowa notka! swieża i tylko tutaj! specjalnie dla...
(fanfary!!!)
Szpahli!
Tej Pani gratulujemy :D i pozdrawiamy ją i jej komputer;p
Szkol szkol szkol.... wszytsko się kreci wokół tego.. no i jeszcze cos tam dodac cos tam odjąc i wyjdzie nam z tego warszawa:P ale co tu sie bede rozpisywac w koncu blogi nie od tego;p Raczej jest dobrze. z założenia.;p
Tylko czasem jak mi sie zateskni tak mocno to ciezko wytrzymac....
No i... 2006-10-04 21:52:06
skomentuj...co dalej? (2)


Siedze z laptopem na kolanach i wiem, że mam wszystko w dupie.
Optymistyczne hasło nie? miałam zajebisty humor - wszystko było takie proste, śmiałyśmy sie, robiłyśmy faze w banie, miałyśmy innych w dupie (albo na oku:P) i piątkowy wieczór miał skończyć się tak samo... jak się zaczął...
Ale nie. Ola strzeliła focha, a wręcz wkurzyła się ostro i teraz ma wszystko w dupie ale z innych powodów... Siedzi z zaciętym wyrazem twarzy, że niedługo jej usta zdrętwieją;/ (tak jak nogi)
Myślałam, że to będzie wyglądało inaczej...może jestem niesprawiedliwa, ale taka jestem. Taką mnie chciał. a teraz gadamy średnio 10min dziennie. i to jest do dupy i wogole grrrrrrrrrrrr <ściana>ide sie schowac to mi przejdzie.... eshhh... Dzieki Szpahla Dzięki Gosia... Wy zawsze jesteście gdzieś obok. Niesprawiedliwe jest to, że nie wszzyscy mogą... :(
No i... 2006-09-15 23:01:52
skomentuj...co dalej? (6)


Powakacyjne przemiany...zmiany...wymiany!
Wakacje minely nie wiadomo kiedy... Wlasciwie pisze tylko tak dla siebie bo i tak tu już pewnie nikt nie zagląda:P
Wakacje mialam boskie, wymarzone, niesamowite....
Rozkochane:)
A teraz powrot. Smutny. Samotny. Bez Niego. 390 km?
No i... 2006-08-30 22:36:05
skomentuj...co dalej? (3)


Plastusiowy pamiętnik...
Mam ochote na taki wpis z prawdziwego zdarzenia! bez cenzury mysli i z uzewnetrznieniem mojego stanu umyslowego... nie prowadze poduszkowego pamietnika a blog od jakiegos czasu stal sie dla mnie informacjami dla ludzi o mojej skromnej (od kiedy!?) osobie...
W tej chwili mam ochote na cos innego... np na napisanie czegos w cieniutkim zeszyciku zuzytym dlugopisem w łóżku, ale nie mam zeszytu, wkład do żelopisu nowy a w łozku zara zasne.... wiec musze zabrac sie do pisania tutaj...
Jestem zła. Taka centralnie zła na siebie. mam cholernego kaca moralnego... chyba nigdy dotąd aż takiego nie mialam... zwiazanego z moim wygladem! bynajmniej nie jestem osobą o której mozna powiedziec "gruba" "ale tłuszczyk" czy"bleeh dupa jak szafa trzydrzwiowa z dostawka" ale ostatnio źle się czuję ze mną w roli głównej... wiem ludzie maja gorsze problemy ale sama siebie prowadze do stanu "leżec przed tv, ogladac mtv made, w przerwach sluchac muzyki i ogladajac płaskie brzuchy piosenkarek wcinac kolejne masy słodyczy...";/ ostatnie dwa tygodnie to była tragedia... z powodu choroby nie chodzilam na siłke, (och tak pisze jakbym juz jakims pudzianem była...) żadnego biegania a ruch to od barku do fotela i czasem gdzies na chwile wyjsc np na spacerek na grillu wcinajac chipsy... dosyc! dosyc! dosyc!! Ogłaszam wszem i wobec (prawdopodobnie nikomu chyba ze ktos zajrzy na ten zaplesniały i spajęczyniony;p blog), że kończe ze słodyczami, niezdrowym jedzeniem , obijaniem sie... nie chodzi o to że chce isc na diete - nie chce co 5 min sie wazyc i mierzyc obwod talii i wcinac sałate... chce sie dobrze poczuc... bo narazie czuje sie coraz gorzej;/ fizycznie i psychicznie (pod tym wzgledem...)Tak wiec zapisane zostało i moja mała tragedia rozpocznie sie dzisiaj o godzinie 19:30 zainauguruje ją jutrzejszy poranny bieg(smiech na sali) a za jakis czas napisze jakie gówno mi z tego wyszło...

No i... 2006-07-02 19:30:47
skomentuj...co dalej? (2)


New image:)
Stwierdziłam, że na początek wakacji trza coś zmienić:D W końcu wolność nadejszła z dniem przedwczorajszym... a ja wcale nie czuje się jakoś taka rozochocona tymi 2 miechami spokoju... poprawka - ja miałam 3 miesiące licząc od dnia 31 maja:) Bo tamten tydzień ostatni to takie wielkie nic było, że sie nie liczy;p Chciałam wstawić zdjątko na bloga z zakończenia roku ale niestety... problemy techniczne... eshhh może kiedy indziej:) wyrąbisty wakacji i dostania się do wymarzonych szkół!:*
No i... 2006-06-25 12:12:13
skomentuj...co dalej? (1)




 

 

Ksiega

Linki
A takie różne sznurzaste:P
Aśta
Justynka
Ali-ce
Kuda
Skadłub
Kawczor
Ada
Marta
Gonia
Magda

Archiwum
2007
kwiecień
2006
listopad
październik
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń
2005
grudzień
listopad
październik
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń
2004
grudzień
listopad
październik
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń
2003
grudzień
listopad



lay by
Martha